czym jest miłość?

Potrzeba bezpieczeństwa w związku nieuchronnie rodzi ból i strach. Poszukiwanie pewności prowadzi do niepewności. Czy kiedykolwiek znalazłeś poczucie bezpieczeństwa w swoich relacjach? Większość z nas chce bezpieczeństwa kochania i bycia kochanym, ale czy to jest miłość, gdy każdy z nas szuka własnego bezpieczeństwa, swojej własnej ścieżki? Kiedy ktoś kocha, musi istnieć wolność, nie tylko od drugiego ale i od samego siebie.

wolność i wybór

Czym jest wolność? To ciągłe doświadczanie nieulegania własnym odruchom. Czy daje nam to więcej możliwości wyboru? Zazwyczaj nie. Kiedy nie ulegasz odruchom, widzisz rzeczy jaśniej i zazwyczaj dostępny jest jeden, może dwa realistyczne kierunki działania.

nie jesteśmy falami lecz oceanem…

Nasze zniewolenie nie pochodzi z zewnątrz – rodzi się z naszych strachów i potrzeb. Jesteśmy więźniami umysłu wtedy, gdy identyfikujemy się z nim, gdyż bierzemy jego filmy za rzeczywistość i reagujemy na potrzeby i strachy. Ten, kto – poprzez jego obserwację – potrafi podejść z dystansem do swojego umysłu, przestanie być za nim wleczonym, osiągnie wolność.

tresura rzeczywistości

W trakcie tresury, której jesteśmy poddawani od dziecka, w naszej osobowości pojawia się sędzia i ofiara. Sędzia reprezentuje w naszym umyśle tę skłonność, która bezustannie przypomina nam o kodeksie praw, rządzących naszym życiem, o tym, co złe i tym, co dobre – nagradza nas albo, co zdarza się częściej, karze. Ofiara to ta część każdej z nas, która cierpi wskutek wymagań swojego własnego, wewnętrznego sędziego. Cierpimy, żałujemy, winimy się i karzemy za to samo raz za razem, gdy powraca do nas tego wspomnienie.

jeśli fala wie jak falować albo trzy bramy wyzwolenia

Pojęcia dualistyczne, takie jak narodziny i śmierć, byt i niebyt, identyczność i odmienność, przychodzenie i odchodzenie są przyczyną wszelkich nieszczęść. Medytacja nad trzema bramami wyzwolenia pomaga nam w odrzuceniu tych pojęć. Trzy bramy wyzwolenia, o których naucza się w każdej buddyjskiej tradycji, to: pustka, bezznakowość i brak pożądania. Kontemplacja tych trzech głębokich prawd może pomóc nam w wyzwoleniu się od strachu i cierpienia. Są naszą drogą do wolności.

być kimś innym

Był sobie kiedyś kamieniarz, który był niezadowolony z siebie samego i ze swojej sytuacji życiowej. Któregoś dnia przechodził obok domu bogatego kupca. Przez otwartą bramę zobaczył wiele cennych przedmiotów i ważnych gości. „Jak potężny musi być ten kupiec!” – pomyślał kamieniarz. Poczuł zazdrość i żal, że nie może być jak on.

nie mieszaj się

Duża część naszego stresu pochodzi z tego, że mentalnie żyjemy poza naszymi własnymi sprawami. Gdy myślę: „Musisz znaleźć sobie pracę”, „Chcę żebyś była szczęśliwa”, „Powinnaś być punktualna”, „Powinnaś bardziej dbać o siebie”, mieszam się w twoje sprawy. Gdy martwię się o trzęsienia ziemi, powodzie, wojny albo o to, kiedy umrę, wtedy wsadzam nos w nie swoje sprawy – wynikiem tego wszystkiego jest rozdzielenie.

wszystko jest doskonałe

Wszyscy mamy jakieś wyobrażenie doskonałości; pogląd na to, jak wszystko powinno wyglądać i w związku z tym poświęcamy ogromne ilości czasu i energii próbując tak nagiąć okoliczności, by dopasowały się do tej idei: naszą rodzinę, przyjaciół, partnerów i kolegów, naszą pracę i społeczne układy. Nic nie może wymknąć się naszemu pragnieniu bycia szczęśliwym, a wiedzie ku temu kontrolowanie wszystkiego tego, co – jak sądzimy – potrzebujemy, by osiągnąć szczęśliwość.

zrzuć swe brzemię (2/2)

Jeśli będziesz słuchać jak pojawiają się twoje słowa, zauważać jak powstają myśli, przyłapywać twoje ciało na poruszaniu się, w ten sprytny sposób będziesz mógł doprowadzić do tego, że odpuścisz automatyczny zwyczaj przypisywania sobie prawa własności do twoich myśli, słów i działań. Pojawi się głębokie odpuszczenie i zauważysz, że myśli, słowa i czyny po prostu się pojawiają – bez żadnego właściciela. I jest to niesamowicie wyzwalające.