Wyróżnione

cztery żywioły i ja

Robaki i ptaki są czymś, co wytwarza ziemia i powietrze oraz inne elementy układu okresowego. Nie ma niczego wewnątrz robaka lub ptaka – lub osoby – co nie było kiedyś częścią ziemi czy powietrza albo wody itp. W moim ciele nie ma nic, co nie było kiedyś częścią Ziemi od czasu jej powstania miliardy lat temu.

Czytaj dalej cztery żywioły i ja

naga Godzilla

Miałem dwóch głównych nauczycieli Zen. Jeden z nich nigdy nie nosił szat. Drugi zawsze nosił szaty. Więc czasami noszę szaty, ale zawsze czuję się z tym dziwnie. Gdybyś był miły, mógłbyś nazwać to realizacją Drogi Środka. Gdybyś nie był tak uprzejmy, nazwałbyś to byciem niedorobionym. Prawdopodobnie chodzi o jedno i drugie.

Czytaj dalej naga Godzilla

w poszukiwaniu sensu (medytacji)

Dopóki utrzymujemy, że medytacja musi mieć jakieś znaczenie, dopóty jej nie zrozumiemy. Medytujemy z założeniem, że coś z tego będziemy mieć – że obniży to nam ciśnienie krwi, uspokoi nas lub zwiększy naszą koncentrację. Wierzymy też, że jeśli będziemy medytować wystarczająco długo i we właściwy sposób, może nawet doprowadzić nas to do oświecenia.

Czytaj dalej w poszukiwaniu sensu (medytacji)

dziewięć cech umysłu zen

Wskutek szybkiego tempa życia wielu z nas jest nad wyraz zestresowanych. W niedawnym badaniu przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii aż 86% zapytanych zgodziło się z tym, że „ludzie byliby znacznie szczęśliwsi i zdrowsi, gdyby wiedzieli jak zwolnić i żyć w danej chwili”. Nic więc dziwnego, że uważność stała się ostatnio tak popularna. Ale czym ona jest i jak się ją właściwie praktykuje?

Czytaj dalej dziewięć cech umysłu zen

drabina do nirwany

Pewna kobieta powiedziała Suzuki Roshi, że trudno jest jej połączyć praktykę Zen z wymogami bycia właścicielką domu: „Czuję jakbym próbowała wspinać się po drabinie, ale za każdym razem gdy posunę się o szczebel w górę, spadam w dół o dwa”. „Zapomnij o drabinie”, odpowiedział. „Kiedy się przebudzisz, zobaczysz że wszystko jest tutaj, na ziemi”.

Czytaj dalej drabina do nirwany

co czuje kosmos

Jedną z rzeczy które sprawiły, że zainteresowałem się buddyzmem było to, że była to pierwsza religia, na którą natrafiłem, która nie obawiała się nauki. Chrześcijanie, z którymi dorastałem gdzieś na zadupiu w Ohio bali się się nauki jak diabeł święconej wody. Była ona niebezpiecznym i wszechobecnym zagrożeniem dla wszystkiego, w co wierzyli.

Czytaj dalej co czuje kosmos