zrzuć swe brzemię (1/2)

Aby osiągnąć najgłębszy możliwy spokój, musimy wybudzić się ze snu o odrębnej i trwałej osobowości, który jest głównym źródłem naszego cierpienia. To właśnie pozbycie się tego poczucia odrębności i stałości jest w istocie rzeczy kluczem do przebudzenia.

Czytaj dalej zrzuć swe brzemię (1/2)
Reklamy

wolność marionetki

Co to za wolność, być całkowicie usatysfakcjonowanym ze swoich myśli, intencji i wynikających z tego działań, jeśli są one produktem wcześniejszych wydarzeń, w powstaniu których nie miałeś żadnego udziału?

Czytaj dalej wolność marionetki

męczarnie w kałuży wody

Wybory są dokonywane, lecz nie ma wybierającego. Tylko się wydaje, że wybór jest dokonywany. Na przykład myślisz, że coś zrobisz, po czym okazuje się, że robisz coś zupełnie innego. To wszystko wywodzi się z tego czystego dziania się. Lecz my sobie to przywłaszczamy i sądzimy, że to „ja jestem decydującym” albo że to „ja mam wolną wolę”. Lecz jeśli spojrzysz na to z bliska, myśli „ja jestem” albo „jestem tym lub tamtym” nie są w stanie dokonać żadnej z tych rzeczy. Nie masz nawet na tyle władzy, by tę myśl pomyśleć. Myślenie się przydarza. Tak samo jak widzenie. Widzenie przydarza się właśnie w tej chwili.

Czytaj dalej męczarnie w kałuży wody

jesteś burzą

Nie wiemy co zamierzamy zrobić do chwili, kiedy pojawi się tego intencja. Gdy uświadomimy to sobie, zrozumiemy, że nie jesteśmy autorami naszych myśli i czynów w sposób, w jaki zazwyczaj się to pojmuje.

Czytaj dalej jesteś burzą

anatta, nie-jaźń

Pomyśl o różnych ekosystemach: lesie iglastym w Europie, tropikalnych lasach Amazonii, stawie. W każdym z nich pojawia się jakiś rodzaj aktywności, za każdym razem odmiennej. A przecież w żadnym z tych przypadków ekosystem nie posiada jakiejś „jaźni” – innymi słowy nie istnieje jakiś główny zarządzający. Nie ma złudzenia jaźni. Żadna z części ekosystemu nie ma fałszywego poczucia, że jest odpowiedzialna za całe widowisko.

Czytaj dalej anatta, nie-jaźń