plaża w urbanova

i żeby wszystko było tak, jak chcę!

Chcemy wierzyć w postęp. Chcemy wierzyć, że jeśli będziemy mieli więcej rzeczy – takich, które uważamy za potrzebne – to będziemy szczęśliwi. Chcemy wierzyć w słuszną religię i chcemy być bezpieczni. Świat, w którym żyjemy nie jest bezpieczny ani szczęśliwy. Zawsze chcemy dostać to, czego chcemy i nigdy nam się to nie udaje.

przebudzenie sama harrisa 1/2

Nasz problem polega na tym, że nasze przyjemności są ulotne i zmienne, a nasze istnienie wydaje się wypełnione niezliczoną ilością różnych form cierpienia. W rezultacie jesteśmy wciąż miotani pragnieniami i lękami, których głównym objawem jest stałe trajkotanie myśli, zatłaczających nasz świadomy umysł do tego stopnia, że myśli te i przedmiot ich rozważań bierzemy omyłkowo za nas samych.

usuń poszukującego, usuń poszukiwane 1/2

Od blisko półtora tysiąclecia buddyzm i jego bliski indyjski kuzyn, adwaita wedanta, współdzielą terminologię i idee, spierają się o wysublimowane kwestie i odnoszą do niedualnego doświadczenia. W ostatnich dziesięcioleciach adwaita ma też duży wpływ na wielu zachodnich buddyjskich nauczycieli i praktykujących.

narzekanie i pretensje

Narzekanie to jedna z ulubionych strategii ego służących umacnianiu samego siebie. Każda skarga to krótka, stworzona przez umysł historia, w którą całkowicie wierzysz. Nie ma różnicy, czy narzekasz głośno, czy tylko w myślach. Niektórym ego, mającym niewiele innych rzeczy, z którymi mogłyby się utożsamiać, udaje się łatwo przetrwać tylko dzięki narzekaniu.

przerwa… i masz wszystko

Kiedy coś nam nie wychodzi, to dlatego że działamy w porywie, bez zastanowienia, nie zdając sobie z tego sprawy. Mamy ochotę na śmieciowe jedzenie, więc jemy. Odczuwamy potrzebę sprawdzenia skrzynki mailowej, więc do niej zaglądamy. Chce się nam palić, pić, zażywać narkotyki, obgryzać paznokcie, grać w facebookową grę, odłożyć coś na potem, odpuścić ćwiczenia, zjeść więcej frytek, krytykować, robić coś z zazdrości albo w złości, być grubiańskim… więc to robimy w porywie chwili.

męczarnie w kałuży wody

Wybory są dokonywane, lecz nie ma wybierającego. Tylko się wydaje, że wybór jest dokonywany. Na przykład myślisz, że coś zrobisz, po czym okazuje się, że robisz coś zupełnie innego. To wszystko wywodzi się z tego czystego dziania się. Lecz my sobie to przywłaszczamy i sądzimy, że to „ja jestem decydującym” albo że to „ja mam wolną wolę”. Lecz jeśli spojrzysz na to z bliska, myśli „ja jestem” albo „jestem tym lub tamtym” nie są w stanie dokonać żadnej z tych rzeczy. Nie masz nawet na tyle władzy, by tę myśl pomyśleć. Myślenie się przydarza. Tak samo jak widzenie. Widzenie przydarza się właśnie w tej chwili.

co je ego

Aby istnieć, ego najczęściej utożsamia się z posiadaniem, wykonywaną przez ciebie pracą, statusem społecznym i uznaniem, wiedzą i wykształceniem, fizycznym wyglądem, szczególnymi zdolnościami, związkami, historią osobistą i rodzinną, systemem wierzeń i z innymi, często nacjonalistycznymi, rasowymi, religijnymi i im podobnymi, zbiorowymi identyfikacjami. Żadna z nich nie jest tobą.