czy można znaleźć szczęście?

Pamiętam pewne popołudnie, gdy siedziałem na schodach naszego klasztoru w Nepalu. Monsunowe burze zamieniły dziedziniec w błotniste rozlewisko i ułożyliśmy coś w rodzaju ścieżki z cegieł, która służyła jako tymczasowa przeprawa. Moja znajoma podeszła do krawędzi wody, przyjrzała się całej scenie ze wstrętem w oczach i skacząc z cegły na cegłę, narzekała na każdą z nich. Kiedy do mnie dotarła, przewróciła oczami i powiedziała: „Fuj! A co gdybym wpadła do tego paskudnego błota? W tym kraju wszystko jest takie brudne!” Jako że dobrze ją znałem, roztropnie przytaknąłem, mając nadzieję że moje nieme współczucie nieco ją uspokoi.

Czytaj dalej czy można znaleźć szczęście?
Reklamy

drabina do nirwany

Pewna kobieta powiedziała Suzuki Roshi, że trudno jest jej połączyć praktykę Zen z wymogami bycia właścicielką domu: „Czuję jakbym próbowała wspinać się po drabinie, ale za każdym razem gdy posunę się o szczebel w górę, spadam w dół o dwa”. „Zapomnij o drabinie”, odpowiedział. „Kiedy się przebudzisz, zobaczysz że wszystko jest tutaj, na ziemi”.

Czytaj dalej drabina do nirwany

w poszukiwaniu przebudzenia

Czy gdyby nie istniało poczucie czasu, szukalibyśmy w ogóle przebudzenia? Czas jest wytworem myśli, pamięci, wyobraźni: czym byłam, czym jestem, czym będę? Czując się wiecznie niedoskonałymi i pełnymi braków, chcemy być spełnieni i kompletni w przyszłości.

Czytaj dalej w poszukiwaniu przebudzenia

rzeczywistość konia

Człowiek stworzył wiele słusznych konceptów, za pomocą których nauczył się radzić sobie z rzeczywistością. Lecz błąd polega na tym, że koncepty te zaczął uważać za samą rzeczywistość. Swoje myślenie zaczął brać za samo istnienie.

Czytaj dalej rzeczywistość konia

nie jesteśmy falami lecz oceanem…

Nasze zniewolenie nie pochodzi z zewnątrz – rodzi się z naszych strachów i potrzeb. Jesteśmy więźniami umysłu wtedy, gdy identyfikujemy się z nim, gdyż bierzemy jego filmy za rzeczywistość i reagujemy na potrzeby i strachy. Ten, kto – poprzez jego obserwację – potrafi podejść z dystansem do swojego umysłu, przestanie być za nim wleczonym, osiągnie wolność.

Czytaj dalej nie jesteśmy falami lecz oceanem…

ostateczna rewolucja

Sporo ponad sto lat temu malarz Paul Cézanne powiedział: „Nadchodzi dzień, kiedy zwykła marchewka, obejrzana świeżym okiem, stanie się zaczątkiem rewolucji”. Czy rewolucja ta dokonała się, powoli się dokonuje, czy też dopiero się dokona? I o jakiej rewolucji mówił Cézanne? Jak coś tak bez znaczenia, błahego i normalnego jak patrzenie na marchewkę może wywołać rewolucję?

Czytaj dalej ostateczna rewolucja