w medytacji zapomnij o spójności

Myślimy o spójności, stabilności i skupieniu jako cechach, które możemy rozwinąć w naszej medytacji. Ale kiedy uważnie przyjrzę się własnemu doświadczeniu, nie odnajduję żadnej z tych cech. Patrząc subiektywnie, moja medytacja to jeden wielki bałagan. Różne rzeczy wyskakują niespodziewanie przez cały czas. Myśli pojawiają się i znikają, czasami jak stado słoni, czasem jak mrówki, niekiedy jak mgła.

Czytaj dalej w medytacji zapomnij o spójności
Reklamy

jak ugryźć uważność

„Przebłyski uważności” to mikro-medytacje, w czasie których możemy zrestartować cały system ciała-umysłu. Są jak koany w zen – proste kwestie, których nie da się rozwiązać przy użyciu logiki i które wybijają cię z kolein konceptualnego umysłu i małego ja. Można potraktować te przebłyski jako zaproszenie do spauzowania i przesunięcia świadomości, tak by móc skosztować poczucie spokoju, wykraczające poza rozumienie intelektualne.

Czytaj dalej jak ugryźć uważność

w poszukiwaniu sensu (medytacji)

Dopóki utrzymujemy, że medytacja musi mieć jakieś znaczenie, dopóty jej nie zrozumiemy. Medytujemy z założeniem, że coś z tego będziemy mieć – że obniży to nam ciśnienie krwi, uspokoi nas lub zwiększy naszą koncentrację. Wierzymy też, że jeśli będziemy medytować wystarczająco długo i we właściwy sposób, może nawet doprowadzić nas to do oświecenia.

Czytaj dalej w poszukiwaniu sensu (medytacji)

spokojnie, nad niczym nie panujesz

Spędziłem mnóstwo czasu w życiu obwiniając się o podejmowanie złych decyzji, a jednak nigdy nie pomogło mi to w uniknięciu powtórzenia tych samych błędów. Zazwyczaj samokrytyka sprawiała jedynie, że byłem jeszcze bardziej zestresowany i nieszczęśliwy. Medytacja uważności pomogła mi w końcu dostrzec, kto tak naprawdę to wszystko kontroluje. Odkrycie to zmieniło moje życie.

Czytaj dalej spokojnie, nad niczym nie panujesz

nasza neurotyczna nadętość

Życie konstruktywne musi brać pod uwagę reedukację. Często w wyniku tego, co doświadczyliśmy pozwalamy, by rządziły nami postawy destrukcyjne, powodujące więcej szkody niż problem sam w sobie. Wszyscy w dzieciństwie mieliśmy nasze potrzeby, przeżywaliśmy frustracje, pojawiały się mechanizmy obronne. Z tego potrójnego bloku zwykły wyłaniać się zachowania ego. Lecz systemy obrony uruchomione w danej sytuacji nie zawsze były najodpowiedniejsze.

Czytaj dalej nasza neurotyczna nadętość

żyć, nie przeżuwać

Zawsze robimy coś, ponieważ daje nam to jakąś „korzyść”, choćby nieświadomie. Na przykład osoba która „sama” się karze, robi to ponieważ „korzyścią” jest w tym przypadku stłumienie poczucia winy. Jaką „korzyść” czerpiemy z bycia oddalonym od teraźniejszości? Tę, że żyjemy w świecie który, jak nam się wydaje, możemy kontrolować, a zarazem przebywając z dala od tego, co – jak uważamy – sprawia nam cierpienie.

Czytaj dalej żyć, nie przeżuwać