w poszukiwaniu sensu (medytacji)

Dopóki utrzymujemy, że medytacja musi mieć jakieś znaczenie, dopóty jej nie zrozumiemy. Medytujemy z założeniem, że coś z tego będziemy mieć – że obniży to nam ciśnienie krwi, uspokoi nas lub zwiększy naszą koncentrację. Wierzymy też, że jeśli będziemy medytować wystarczająco długo i we właściwy sposób, może nawet doprowadzić nas to do oświecenia.

Czytaj dalej w poszukiwaniu sensu (medytacji)
Reklamy

spokojnie, nad niczym nie panujesz

Spędziłem mnóstwo czasu w życiu obwiniając się o podejmowanie złych decyzji, a jednak nigdy nie pomogło mi to w uniknięciu powtórzenia tych samych błędów. Zazwyczaj samokrytyka sprawiała jedynie, że byłem jeszcze bardziej zestresowany i nieszczęśliwy. Medytacja uważności pomogła mi w końcu dostrzec, kto tak naprawdę to wszystko kontroluje. Odkrycie to zmieniło moje życie.

Czytaj dalej spokojnie, nad niczym nie panujesz

nasza neurotyczna nadętość

Życie konstruktywne musi brać pod uwagę reedukację. Często w wyniku tego, co doświadczyliśmy pozwalamy, by rządziły nami postawy destrukcyjne, powodujące więcej szkody niż problem sam w sobie. Wszyscy w dzieciństwie mieliśmy nasze potrzeby, przeżywaliśmy frustracje, pojawiały się mechanizmy obronne. Z tego potrójnego bloku zwykły wyłaniać się zachowania ego. Lecz systemy obrony uruchomione w danej sytuacji nie zawsze były najodpowiedniejsze.

Czytaj dalej nasza neurotyczna nadętość

żyć, nie przeżuwać

Zawsze robimy coś, ponieważ daje nam to jakąś „korzyść”, choćby nieświadomie. Na przykład osoba która „sama” się karze, robi to ponieważ „korzyścią” jest w tym przypadku stłumienie poczucia winy. Jaką „korzyść” czerpiemy z bycia oddalonym od teraźniejszości? Tę, że żyjemy w świecie który, jak nam się wydaje, możemy kontrolować, a zarazem przebywając z dala od tego, co – jak uważamy – sprawia nam cierpienie.

Czytaj dalej żyć, nie przeżuwać

nie jesteśmy falami lecz oceanem…

Nasze zniewolenie nie pochodzi z zewnątrz – rodzi się z naszych strachów i potrzeb. Jesteśmy więźniami umysłu wtedy, gdy identyfikujemy się z nim, gdyż bierzemy jego filmy za rzeczywistość i reagujemy na potrzeby i strachy. Ten, kto – poprzez jego obserwację – potrafi podejść z dystansem do swojego umysłu, przestanie być za nim wleczonym, osiągnie wolność.

Czytaj dalej nie jesteśmy falami lecz oceanem…

film odgrywany przez umysł

„Mentalne ja”, o którym nasz umysł myśli, że nim jest, jest tylko zapisywanym w nas od dzieciństwa zbiorem wzorców mentalnych i emocjonalnych. Ignorancja, która leży u źródeł wszelkiego pomieszania i cierpienia, polega na braniu tego „mentalnego ja” za naszą prawdziwą tożsamość.

Czytaj dalej film odgrywany przez umysł