czym (nie) jest uważność (I)

Nie można zredukować uważności (mindfulness) wyłącznie do jednego konceptu. Andrew Olendzki analizuje różne jej pojmowanie w klasycznym buddyzmie.

Być może najlepszym sposobem zrozumienia czym, z klasycznego buddyjskiego punktu widzenia, jest uważność, będzie wychwycenie niektórych rzeczy, którymi nie jest.

Uważność nie oznacza po prostu bycia świadomym czy przytomnym, ponieważ człowiek jest zawsze świadomy, o ile nie jest w śpiączce lub martwy. Świadomość jest podstawową cechą umysłu, rozumianą bardziej jako wydarzenie, które ma miejsce, niż jako rzecz, która istnieje. Jako taka jest obecna zawsze, gdy czegoś doświadczamy. Gdyby uważność miała sprowadzać się do bycia świadomym, zawsze znajdowaliśmy się w stanie uważności, w sposób automatyczny i w każdych okolicznościach.

Uważność nie znaczy jedynie tyle co uwaga, ponieważ zawsze zwracamy na coś uwagę. Uwaga jest czynnikiem mentalnym, który łączy wszystkie inne czynniki mentalne razem i nakierowuje je na pojedynczy obiekt, nadając spójność i skupienie każdej chwili związanej z umysłem. Nasza uwaga może wędrować od jednego obiektu do drugiego i może nie być w stanie pozostawać [skupiona] na jednym i tym samym obiekcie przez wiele chwil z rzędu, ale zawsze jest na coś nakierowana.

Uważność nie oznacza zwracania uwagi [na coś] w chwili obecnej, ponieważ wszystkie chwile związane z umysłem wydarzają się w chwili obecnej. Jakżeż mogłoby być inaczej? Nie można zobaczyć, usłyszeć, powąchać, posmakować ani dotknąć przedmiotu poza chwilą obecną. Obiekty mentalne, takie jak myśli, mogą czerpać swoją treść z przeszłości (pamięci) lub przyszłości (wyobraźni), ale proces myślenia o przeszłości lub przyszłości zawsze zachodzi w chwili obecnej. Kiedy ludzie mówią o byciu świadomym w chwili obecnej, tak naprawdę rozumieją przez to po prostu albo wyjście poza bramę umysłu i dostrzeganie któregoś ze zmysłów albo też świadomość aktu myślenia bez bycia wciągniętym w treść myśli.

Nie odda też też w pełni sensu tego czym jest uważność stwierdzenie, że jest ona czymś, co zwraca uwagę [na coś] w sposób celowy czy też, że jest – jak moglibyśmy to ująć – świadoma swej świadomości. O różnicy między świadomym a nieświadomym zdawaniem sobie z czegoś sprawy [conscious and unconscious awareness] stanowi obecność czynników mentalnych: „myśli zastosowanej” [rozmyślanie – vitarka] i „myśli podtrzymywanej” [rozważanie – vicara]. Ta pierwsza pozwala by umysł został nakierowany na jakiś obiekt poprzez działanie wolicjonalne, a ta druga oznacza, że jesteśmy w stanie utrzymać naszą uwagę na wybranym przez nas obiekcie. Trening medytacyjny zazwyczaj polega na celowym i różnorakim kierowaniu i podtrzymywaniu uwagi, co rozwija umiejętność koncentracji, ale nie wszystkie rodzaje medytacji są medytacją uważności.

Ważne jest, aby zdawać sobie sprawę z tego, że każdy ze stanów umysłu wymienionych do tej pory jest neutralny etycznie i może być wykorzystany do czynienia dobra lub szkodzenia. Wiele zachowań niewłaściwych wymaga użycia uwagi, woli i koncentracji i te same elementy są wykorzystywane, gdy działamy w dobrych zamiarach.

Przejdźmy teraz od tego czym uważność nie jest, do tego czym jest w kontekście buddyzmu.

Każdemu momentowi świadomości towarzyszy reakcja emocjonalna i właśnie tam, w zupełności, usytuowana jest uważność na buddyjskich mapach doświadczania. Uważność to cecha reakcji emocjonalnej – swoiste i intencjonalne podejście oraz nastawienie wobec przedmiotu doświadczania, która kształtuje i nadaje teksturę sposobowi, w jaki doświadcza go świadomość.

Uważność jest z natury zacnym i zdrowym czynnikiem psychicznym, więc nie może działać w żadnej z chwil, gdy umysł jest pod wpływem chciwości lub nienawiści, nawet w ich najłagodniejszych wersjach faworyzowania lub oponowania. Zawsze gdy chcesz lub nie chcesz, aby rzeczy były takie a nie inne, umysł nie jest uważny.

Uważność wymaga gruntownego zrównoważenia i spokoju. Nie oznacza to, że nie zależy ci na tym, co się dzieje ani że jest ci to obojętne, tylko że umysł jest równomiernie wyważony i w pełni świadomy rzeczy dokładnie takimi, jakimi są, bez pragnienia ich zmiany poprzez faworyzowanie jednej rzeczy lub przeciwstawianie się innej.

Uważność to stan umysłu, który jest zaangażowany w przedmiot uwagi, ale to zaangażowanie jest oddzielone od pragnienia. Oddychamy uważnie i nie chcemy by oddech był długi ani krótki, ale po prostu jesteśmy świadomi tego, jaki jest. Chodzimy uważnie, tam i z powrotem, bez pragnienia, by gdzieś dotrzeć, po prostu zauważając niuanse tekstur fizycznych odczuć, pojawiających się w ciele i przemijających. Uważność jest zatem wszystkim tym, o czym wspomnieliśmy powyżej – świadomością, wraz z uwagą, w chwili obecnej, i celowością – wraz z ważnym dodatkiem: postawą czy też intencjonalnym nastawieniem na nie przywiązujące się do niczego spokój i równowagę [equanimity].

Andrew Olendzki, Lion's Roar

Andrew Olendzki kształcił się na wydziale nauk buddyjskich na Uniwersytecie Lancaster w Anglii, a także na Harvardzie i Uniwersytecie Sri Lanki. Jest byłym dyrektorem wykonawczym Insight Meditation Society (IMS) i Barre Center for Buddhist Studies (BCBS) w Barre, Massachusetts, oraz byłym redaktorem naczelnym Insight Journal.

Czym nie jest uważność (II)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s