naga Godzilla

Postanowiłem dokonać zmian w naszym nadchodzącym odosobnieniu w Centrum Zen Mt. Baldy. Tym razem nie będziemy nosić buddyjskich szat.

Miałem dwóch głównych nauczycieli Zen. Jeden z nich nigdy nie nosił szat. Drugi zawsze nosił szaty. Więc czasami noszę szaty, ale zawsze czuję się z tym dziwnie. Gdybyś był miły, mógłbyś nazwać to realizacją Drogi Środka. Gdybyś nie był tak uprzejmy, nazwałbyś to byciem niedorobionym. Prawdopodobnie chodzi o jedno i drugie.

Nishijima Roshi, mój nauczyciel w Japonii, ten, który zawsze nosił szaty, nigdy nie stosował rytualnych recytacji [chanting services]. Uważał że z zen w Japonii nie pozostało poza rytualnymi śpiewami więc przyjął wobec nich twardą linię postępowania. Nauczyłem się wykonywania rytualnych recytacji kiedy odwiedziłem Tassajarę. Uprawiałem wtedy zazen od około trzydziestu lat, gdy po raz pierwszy wziąłem udział w moim pierwszym rytualnym śpiewie w stylu zen.

Podobały mi się śpiewy w czasie porannych praktyk, które wykonywali w Tassajara i pomyślałem, że będą dobrym sposobem na rozpoczęcie dnia w czasie naszego odosobnienia w Mount Baldy. Nauczyłem więc kilku innych ludzi tego, czego sam nauczyłem się w Tassajara i zaczęliśmy to robić.

Noszenie szat podczas wykonywania tych praktyk wydawało się czymś stosownym. Patrzyłem na nie jak na strój noszony w czasie występu. Kiedy Haruo Nakajima wystąpił w roli Godzilli, nosił duży gumowy kostium dinozaura. Było to odpowiednie dla roli, którą grał. Kiedy założył ten kostium, udawał że jest potworem. Kiedy go zdjął, nikt nie pomylił Haruo Nakajimy z Godzillą.

W ten sposób potraktowałem buddyjskie szaty podczas naszych praktyk śpiewu. Zakładałem je i udawałem kapłana buddyzmu Zen. Zdejmowałem je i znowu byłem sobą.

Spróbuję jednak odprawiać rytuały bez szat. Obawiam się bowiem, że ludzie nadal będą myśleć, że jestem Godzillą, nawet gdy zdejmę kostium gumowego dinozaura.

Pierwotnym celem noszenia szat, w czasach kiedy robił to Budda, było wyrażenie pokory i zaangażowania w zdyscyplinowane życie. W swoim wcześniejszym życiu Budda nosił wspaniałe i kosztowne ubrania. Te stroje potwierdzały jego pozycję jako ważnej osoby i bon vivanta. Proste szaty, które nosił później, wyrażały coś przeciwnego.

Ale nie trwało długo zanim szaty, które nosili buddyści, zaczęły symbolizować coś innego. Zamiast wskazywać skromną pozycję, zaczęto postrzegać je jako sygnalizujące szczególny i wzniosły status. Szaty z taniego płótna ustąpiły miejsca delikatnemu jedwabiowi z wyszukanym haftem. Dodano śmieszne kapelusze. Wkrótce szaty te stały się odzieżą dokładnie tego samego typu, który Buddha odrzucił.

Nie działo się tak w każdym przypadku. Ale zdarzało się to na tyle często, że symbolika szaty zaczęła się zagubiać i gmatwać. Więc szaty zmieniono i uproszczono. Następnie kilka pokoleń później znów stały się wymyślne. Więc po paru latach uproszczono je. I tak w koło Macieju.

W Japonii w dzisiejszych czasach można zobaczyć wiele bajerzastych szat buddyjskich. Ale widzę też, że ludzie na ogół zgadzają się co do tego, że te szaty tak naprawdę nie mają większego znaczenia. Japończycy generalnie nie są zbyt religijni. Nie robią na nich wrażenia religijne rytuały i duchowi przywódcy. Rozumieją że ludzie, którzy noszą te szaty tak naprawdę nie są postaciami, które przedstawiają w ceremoniach, tak jak Haruo Nakajima tak naprawdę nie był Godzillą.

Jeśli spojrzysz na sposób, w jaki mnisi buddyjscy są przedstawiani w filmach takich jak Rashomon i Fancy Dance, które zrecenzowałem kilka miesięcy temu na moim kanale YouTube, zobaczysz co Japończycy myślą na ogół o mnichach buddyjskich.

W Ameryce, z drugiej strony, bardzo poważnie traktujemy nasze religie. Zwłaszcza jeśli te religie są egzotycznym importem z mistycznego wschodu.  Ktoś, kto nosi tajemnicze szaty oświeconego mistrza z dalekiej krainy jest bardzo wyjątkową osobą.

Pierwszy raz zasmakowałem tego, kiedy nosiłem moje rakusu – zminiaturyzowaną buddyjską szatę zwisającą z szyi jak dziwnie wyglądający śliniaczek – na leżącej na północ od mostu Golden Gate farmie Green Gulch, społeczności rolniczej i klasztorze skupionych przy Centrum Zen w San Francisco. Nishijima Roshi dał mi jasnobrązowy rakusu, co miało wskazywać, że otrzymałem przekaz dharmy. Nigdy nie zastanawiałem się zbytnio nad wyborem tego koloru, dopóki nie zobaczyłem, jak ludzie reagują na moje rakusu w Green Gulch. Kiedy go założyłem, nagle przepoczwarzalem się z jeszcze jednego kolesia, łażącego tu i tam, w celebrytę, na widok którego ludzie wyciągali szyje, próbując gapić się na mnie, gdy przechodziłem. Było to dziwaczne i kłopotliwe.

Staram się zawsze bardzo, aby ludzie, którzy przychodzą na nasze imprezy w Centrum Zen Angel City lub nasze odosobnienia w Mount Baldy, nie odbierali szat w ten sposób. Ale ostatnio myślę, że to nie działa. Gdy tylko zakładam te szaty odczuwam wibracje, które mi się nie podobają.

Zatem poczynając od nadchodzącego odosobnienia spróbuję czegoś innego. Ani ja, ani nikt inny nie będziemy nosić buddyjskich szat, nawet w trakcie porannych praktyk. Zmienię też sposób, w jaki ofiarujemy kadzidło Buddzie podczas porannych praktyk.

Zazwyczaj, na początku śpiewnej recytacji najstarszy kapłan, ubrany w piękne szaty, ofiarowuje Buddzie kadzidło i pokłon w imieniu społeczności. Pierwotnie miała to być kolejna oznaka pokory i zaangażowania. Ale odnoszę wrażenie, że jest to teraz postrzegane jako wyraz specjalnego przywileju kapłańskiego.

Zaczynając od tego zbliżającego się odosobnienia, za każdym razem inny wolontariusz spośród tych, którzy uczestniczą w odosobnieniu, będzie co rano oferował kadzidło. Ja stanę z boku i będę pokłaniał się razem z wszystkimi innymi w grupie. Zaszczyt ofiarowania kadzidła będzie przechodził z osoby na osobę również pośród tych, którzy uczestniczą w naszych praktykach w Centrum Zen Angel City.

Zobaczę, czy uda się dzięki temu spuścić trochę powietrza z aury specjalności, która wydaje się być związana z noszeniem fantazyjnych szat i odgrywaniem fantazyjnych ról. Może zaczniemy dostrzegać, że wszyscy jesteśmy Godzillą.

Brad Warner
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s