dlaczego powinniśmy szukać szczęścia nawet w trudnych czasach

Jack Kornfield dzieli się swoją wiedzą o tym, dlaczego ważne jest, aby skupić się na pogodzie ducha, nawet w czasach konfliktów.

Kiedy zalewają nas złe wiadomości, trudno nie czuć się zniechęconym lub nawet przygnębionym. Ale, według buddyjskiego psychologa Jacka Kornfielda, wpadanie w rozpacz nie jest reakcją, która miałaby komukolwiek pomóc – tobie, twojemu otoczeniu czy też światu. Zamiast tego, argumentuje, musimy dążyć do współodczuwania, troski i spokoju. W poniższej rozmowie uznany autor książek takich jak A path with heart i The wise heart [Mądrość serca] przedstawia swoje spojrzenie na cierpienie i co możemy zrobić by nie tracić troskliwego serca, wykorzystując praktyki doskonalone przez tysiące lat w oparciu o tradycję mądrości. Wiele z nich zostało potwierdzonych przez naukowców zajmujących się nową dziedziną nauki o dobrostanie [well-being] osobistym i społecznym, co wskazuje na interesującą zbieżność między dawną tradycją a współczesnym działem wiedzy.

Jill Suttie: Jak zdefiniujesz szczęście?

Jack Kornfield: Szczęście ma wiele znaczeń. Jesteśmy szczęśliwi, gdy w naszym życiu czujemy ochronę i bezpieczeństwo oraz jesteśmy dogłębnie  szczęśliwi, gdy mamy poczucie przynależności i związku z innymi oraz z pięknym światem wokół nas; jesteśmy szczęśliwi, jeśli mamy poczucie celu i znaczenia; jesteśmy szczęśliwi, jeśli możemy nauczyć się kierować własnym sercem i umysłem w sposób, który przynosi wewnętrzny dobrostan, spokój i radość pośród zmienności życia.

Szczęście, w najgłębszym znaczeniu tego słowa, nie jest jakimś konkretnym stanem odczuwania ani serią przyjemności, lecz głębokim poczuciem wewnętrznej pogody i doceniania samego życia, z wszystkimi jego tajemnicami i zmianami

JS: Ale na drodze do życia radośniej zawsze znajdą się jakieś przeszkody. Jak możemy je pokonać?

JK: Po części może nam w tym przeszkodzić przekonanie, że odczuwanie wewnętrznego szczęścia jest czymś niedobrym. Kiedy na świecie panuje niesprawiedliwość – silosy ze zbożem pełne jedzenia, podczas gdy dzieci umierają z głodu; konflikty i strach przed terroryzmem, podczas gdy nadal sprzedajemy broń wartą miliardy dolarów i rozprzestrzeniamy ją po całym świecie – wszyscy zdajemy sobie sprawę, że coś tu nie gra.

Świat nie potrzebuje więcej żywności – mamy jej mnóstwo do podziału – i nie potrzebuje więcej broni. Potrzebuje więcej troski i połączenia, potrzebuje więcej miłości. Jest to dla nas jasne jak słońce. A jednak mimo to, jako że nie możemy wszystkiego zmienić od razu, czujemy się przytłoczeni, winni lub zawstydzeni albo też uważamy, że odczuwanie przez nas szczęścia jest niewłaściwe.

JS: Jak możemy znaleźć szczęście gdy na świecie jest tyle cierpienia?

EJK: Cierpienie pojawia się nieuchronnie w życiu każdego z nas i nic nas przed tym nie uchroni – żadna ilość pieniędzy, sukcesu, sławy czy osiągnięć. Ale możliwe jest kultywowanie i rozwijanie poczucia dobrobytu, radości, głębokiego szczęścia i wartości nawet pośród trudności życiowych. Byłem w najbiedniejszych obozach dla uchodźców i widziałem, jak ludzie zachowywali się z większą godnością, poczuciem połączenia z innymi i miłością niż inni w warunkach ogromnego bogactwa i powodzenia. Jeśli chcesz pracować w obozie dla uchodźców, twoje pogrążenie w depresji i nieszczęściu nie pomoże nikomu. Kiedy zajmujesz się ludźmi w trudnej sytuacji, nie chcą abyś przychodziła do nich ze swoimi lękami i dezorientacją.

Tak, współczucie jest ważne ale radość jest również ważna – to, co francuski filozof André Gide nazwał „moralnym obowiązkiem”. To, co dajemy światu jest zarówno wynikiem tego jacy jesteśmy i naszej obecności, uśmiechu, dotyku i naszego poczucia tego, co możliwe i tajemnicy ludzkiego życia, jak i jest rezultatem tego, co konkretnie robimy. Gdziekolwiek nie pójdziemy, możemy być źródłem spokoju, miłości i troski, które nie tylko opromienia ale i podnosi na duchu tych, których spotykamy.

Większe Dobro jest częścią nowego ruchu w zachodniej psychologii, nakierowanym na stany pozytywne i czerpiącym z tradycyjnych, pradawnych mądrości świata. Psychologia buddyjska jest przeciwieństwem medycznego modelu zachodniej psychologii, która koncentruje się na diagnozowaniu i uzdrawianiu patologii. Psychologia buddyjska skupia się na dobrostanie człowieka i oferuje praktyczne sposoby budowania radości, troszczenia się, współodczuwania, spokojnego serca, wyzwolonego ducha i wewnętrznego poczucia wolności pośród zmienności życia.

Współczesna neuronauka potwierdza, że możemy w sposób systematyczny nauczyć się utrzymywać naszą uwagę, wyciszyć umysł i otworzyć serce. Proste praktyki uważności, wdzięczności, przebaczenia, radości i współodczuwania pozytywnie wpływają na nasze zdrowie i dobre samopoczucie oraz korzystnie wpływają na wszystkie osoby, z którymi się stykamy. Te stany są naszym naturalnym prawem i są możliwe dla nas jako istot ludzkich.

W godnym uwagi wierszu zatytułowanym „Brief for the Defense” [Streszczenie sprawy dla obrony] poeta Jack Gilbert mówi: „Musimy posiadać w sobie upór, by zaakceptować nasze poczucie zadowolenia w bezwzględnym piecu tego świata. Robienie z niesprawiedliwości jedynej miary naszej uwagi jest chwaleniem diabła”.

Za każdym razem gdy nagłaśniana jest jakaś zła wiadomość, ma jednocześnie miejsce sto milionów aktów dobroci

Nie oznacza to, że nie robimy wszystkiego, co w naszej mocy aby coś zmienić – zakasując rękawy by naprawić to, co się da, przy użyciu własnych środków, sadząc dobre nasiona, stając w obronie sprawiedliwości, uzdrawiając coś, co jest chore. To sprawia po części, iż mamy poczucie sensu i czujemy się dobrze. Ale robienie tego z radosnym sercem jest czymś zupełnie innym niż działanie w złości, poczuciu winy, strachu lub rozpaczy.

JS: Czy wdzięczność może odgrywać jakąś rolę w odnajdywaniu szczęścia w ciężkich czasach?

JK: Wdzięczność i uznanie są głębokim wymiarem szczęścia. Nasze media i wiadomości mają tendencję do koncentrowania się na problemach – bombardowaniach, trzęsieniach ziemi, morderstwach lub konfliktach – ale są to w rzeczywistości anomalie. Za każdym razem gdy nagłaśniana jest jakaś zła wiadomość, ma jednocześnie miejsce sto milionów aktów dobroci: ludzie kładący talerz makaronu przed swoim dzieckiem, ludzie zatrzymujący się na czerwonym świetle, abyś mogła bezpiecznie przejść przez drogę na zielonym, ludzie tworzący ogrody i projektujący nowe domy, miliony aktów dobroci. No i jest też piękno samego życia, gdzie nawet po ulewie możemy zobaczyć lawendowe odbicie zachodu słońca w kałużach na ulicy.

Jeśli z czułością serca zwrócimy na to uwagę, ujrzymy oczy przechodniów – czasem zmęczonych, czasem spieszących się – z całym ich człowieczeństwem.  Gdy podniesiemy wzrok, zawsze dostrzeżemy ptaki na niebie i olśniewający widok chmur, pogody, błękitu i gwiazd. Jak możemy nie dostrzegać tajemnicy wcielenia i nie doceniać życia?

Jeśli wejdziesz na ulicę i zobaczysz że w twoim kierunku pędzi samochód, to uskoczysz na chodnik, by ratować życie – zależy ci na istnieniu. Każda komórka twojego ciała niesie w sobie ten szacunek. Wdzięczność to wypełniona miłością uwaga, która napełnia serce poczuciem, że nasze miejsce w tym życiu jest właśnie tutaj. I każdym krokiem, każdym uśmiechem, każdym gestem możemy dorzucić nasz wkład i dodać naszą część, w mniejszym czy większym stopniu.

JS: Ludzie czasami mają jednak problem z dotarciem do wdzięczności, czyż nie?

JK: Umysł ma milion kanałów. Możemy dostroić się do kanałów depresji i strachu, albo możemy przełączyć się na kanały połączenia i miłości. Nasz mózg jest tak zbudowany. Mamy prymitywny mózg, który łatwo przestawia się w tryb walki, ucieczki lub zamierania. Duża część współczesnego obiegu wiadomości nastawiona jest na przyciągnięcie naszej uwagi poprzez próby zastraszania. Taki jest również cel współczesnej polityki. Wszyscy odczuwamy rosnący poziom trwogi w naszej kulturze i na całym świecie.

Ale są też inne kanały. W tej samej chwili dostrzegamy też fikcję i manipulacje, które często towarzyszą polityce i próbom mediów, by nas przestraszyć i przyciągnąć naszą uwagę, wykorzystując w tym celu nasze obawy. Możemy też rozejrzeć się i zobaczymy, że na świecie w tym samym czasie istnieje ogromne piękno i mnóstwo aktów dobroci. W zależności od tego, jakie nasiona podlewamy i gdzie kierujemy naszą uwagę, możemy żyć w strachu i pomieszaniu lub możemy aktywować wiele innych potężnych obszarów naszego serca i umysłu – troski, ufności, zrównoważenia i wewnętrznego spokoju. Są one w nas od urodzenia i jeśli zechcemy, mogą zostać uwydatnione i pobudzone.

W ciągu dziesięcioleci mojej pracy w charakterze nauczyciela buddyjskiego i psychologa mogłem zobaczyć, jak nawet niewielkie przeszkolenie w zakresie współodczuwania, wdzięczności, hojności, uważności i wypełnionej miłością świadomości w jednej chwili może wpłynąć na zmianę trudnej sytuacji. W naszych umysłach i sercach będą rosły te nasiona, które podlejemy.

JS: Czy uważasz, że osoby praktykujące wdzięczność wpływają na otaczających ich ludzi? Jeśli tak to w jaki sposób?

JK: Jakżeż mogłoby być inaczej? Rozpowszechnianie pogody ducha jest źródłem radości ale także siły moralnej. Wyjaśniając to, mistrz zen Thich Nhat Hanh powiedział, że gdy zatłoczone łodzie uchodźców napotykały burze i piratów, to jeśli wszyscy spanikowali, wszystko było stracone. Ale jeśli choć jedna osoba w łodzi pozostała skupiona i spokojna, to wystarczyło aby pokazać reszcie sposób na przetrwanie. Stajemy się tą osobą na łodzi świata, gdy koncentrujemy się na spokojnym sercu, w duchu troski i równowagi wewnętrznej. Ma to wpływ na wszystkich wokół nas.

Chociaż wdzięczność to piękna cecha, nie wiem czy to właściwe słowo.  Uważam że tym, czego szukamy jest troska – dbałość o siebie, o życie, wspólnotę ludzką, ziemię, o siebie nawzajem. Taka troskliwość ma w sobie wszystko: miłość, świadomość, wdzięczność i uznanie.

Pytasz, czy zmiana twojego życia wewnętrznego może wpłynąć na problemy świata? Nic innego nie zdoła tego zrobić! Żadna technologia, komputery, internet, sztuczna inteligencja, biotechnologia, nanotechnologia czy technologia kosmiczna nie powstrzymają ciągłego rasizmu, działań wojennych, niszczenia środowiska i plemienności. Wszystko to ma swoje źródło w ludzkim sercu.

Tym niezwykłym zewnętrznym osiągnięciom naszego świata ludzi musi teraz dorównać wewnętrzny rozwój ludzkości. Taka wewnętrzna zmiana może obudzić współodczuwanie wobec siebie i innych. Wyrasta ona z wypełnionej miłością uwagi i świadomości a także rozwija głębokie poczucie wzajemnego połączenia, opiekuńczości, mądrości społecznej i emocjonalnej. To wielkie zadanie współczesności. Doprowadzić wewnętrzny poziom ludzkiej świadomości do poziomu naszego rozwoju zewnętrznego. Tak naprawdę nic innego nie będzie w stanie tego dokonać.

JS: Czy kiedykolwiek upadasz na duchu?

JK: Pomimo wszystko żywię w sobie głębokie zaufanie. Jak powiedział Martin Luther King: „Łuk moralności wszechświata jest długi ale ugina się ku sprawiedliwości”. Oczywiście, jak każdy, mam różne nastroje i pewne wydarzenia uważam za zniechęcające i bardzo bolesne. Kiedy przywódcy na świecie działają w sposób tragiczny – w głębokim znaczeniu greckiego słowa „tragedia” – kiedy widzisz jak wydarzenia nabierają takiego biegu, że przyniesie to cierpienie wielu ludziom i nie ma łatwego sposób, by to zmienić – wtedy pęka me serce i płaczę.

Tym niemniej ludzkie życie tworzą zarówno tragedia jak i komedia, radość oraz smutek. Tragedia to nie koniec historii. O cierpieniu, którego doświadczamy w życiu, mówi jedynie pierwsza ze Szlachetnych Prawd Buddy. Druga i trzecia Szlachetna Prawda wskazują następnie na jego przyczyny i – co najpiękniejsze – na jego zakończenie. Są rzeczy, które możemy zrobić w każdej sytuacji, nawet najbardziej przerażającej, które łagodzą cierpienie i kierują nas w inną stronę. Zawsze jest miejsce na ludzką szlachetność i miłość. I to daje mi nadzieję i energię.

Jill Suttie jest redaktorką działu recenzji książek Ośrodka Naukowego Większe Dobro (Greater Good Science Center) przy Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley i częstą współpracowniczką magazynu wydawanego przez Ośrodek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s