Tagi

,

ilustracja: Jason LeeZastanawiałaś się kiedyś, dlaczego twój partner ma ten denerwujący zwyczaj kupowania niepotrzebnych narzędzi albo gadżetów? Dlaczego znowu sprawdzasz Facebooka, skoro zaglądnęłaś tam zaledwie piętnaście minut wcześniej? Albo kręcisz się po kuchni późno w nocy, nie będąc specjalnie głodna ale mając po prostu na coś smaka?

Nie ma w tym nic dziwnego. Tak po prostu działa nasz mózg. Pożądamy. Otrzymujemy. Zapamiętujemy. Znowu pożądamy. To koło pożądania. Jeśli to zrozumiemy, łatwiej nam będzie złapać się „na gorącym uczynku” i podjąć kroki, mające na celu bardziej przemyślane działania. Zobaczmy, jak działa ten proces i zastanówmy się, gdzie możemy dokonać poprawek.

Proces

  1. Nasz mózg otrzymuje dane poprzez któryś z pięciu zmysłów lub za pośrednictwem myśli. Na przykład patrzysz na selfie, które sobie zrobiłaś na Wieży Eiffla.
  2. W oparciu o podobne doświadczenia – i ponieważ spoglądamy na świat przez własnoręcznie zrobione okulary – nasz mózg interpretuje to jako coś przyjemnego lub nieprzyjemnego. „Jakie fajne zdjęcie!”.
  3. Jeśli to coś przyjemnego, mózg otrzymuje impuls-zalecenie: „Chcę więcej czegoś w tym stylu!”. Jeśli to coś nieprzyjemnego, mówi: „Z daleka z tym ode mnie!”.
  4. Podejmujemy stosowne działania, by zatrzymać przy sobie to, co dobre i oddalić od siebie to, co złe. Na przykład wystawiamy zdjęcie na Facebooku i dostajemy wiązankę lajków i komentarzy na jego temat.
  5. Jeśli nasze zachowanie przyniosło sukces, nasz mózg zapisuje to w pamięci, by postąpić podobnie w przyszłości. „To było super. Nie zapomnij zrobić więcej zdjęć i wystawić je, kiedy będziesz na jakiejś egzotycznej wyprawie” albo „Musisz kupić jeszcze jakieś fajne narzędzia”.
  6. To nowe wspomnienie sprzęga się zwrotnie z krokiem 2, by zasięgnąć informacji o tym, jak postrzegamy świat – utwierdzając się w tym, jak widzieliśmy go wcześniej, albo – jeśli pojawia się nowa informacja – uaktualniając ten pogląd, czyli dostrajając ostrość naszych mentalnych okularów.

Ćwiczenie

Jak to zmienić

Za każdym razem, gdy przechodzimy ten proces, wzmocnieniu ulegają sieci neuronowe kojarzące dane doświadczenie z czymś przyjemnym bądź nieprzyjemnym. Możliwe że my sami nawet nie zauważamy impulsu, który popycha nas do działania. Trach! Właśnie narodził się nawyk.

Znajomość tego mechanizmu pomaga nam zachować życzliwość wobec siebie (bądź naszego partnera). Zaczynamy rozumieć, jak działamy i nie bierzemy siebie aż tak na serio. Poza tym to, że widzimy jak działa wzmacnianie nawyku, pozwala nam na jego zmianę.

Weź na tapetę któryś z dręczących cię nawyków. Następnym razem, kiedy będziesz miała mu ulec, zobacz czy potrafisz prześledzić każdy z kroków. Jesteś w stanie dostrzec, jak nawyk ten ulega samowzmocnieniu?

Przyglądnij się temu, co dzieje się w twoim ciele. Czy możesz zauważyć to, co przyjemne/nieprzyjemne i nie reagować w żaden sposób?Jak zmienia się ten przymus działania z chwili na chwilę? Jakiego rodzaju okulary nosisz?

(judson brewer)

Artykuł ten ukazał się też w numerze z grudnia 2014 magazynu Mindful