Tagi

, , , , ,

2014-09-22 12.06.12Jak myślisz, jak duży jest twój umysł? Większość ludzi pewnie powie, że ma mniej więcej rozmiar mózgu albo ciała. Lecz przecież wszystko, co postrzegasz, znajduje się w twoim umyśle. Kolory, dźwięki, zapachy, a nawet przestrzeń wokół ciebie są czymś, co istnieje tylko w twoim umyśle. Biorąc rzecz obiektywnie, kolor  jako taki nie istnieje – to fotony o pewnej długości fali i energii, tak więc kiedy widzisz kolor w zewnętrznym świecie, doświadczenie wewnętrzne bierzesz za zewnętrzne. W pewnym sensie twój umysł rozszerza się na otaczający cię świat. W pewnym sensie świat wokół ciebie jest twoim umysłem. Budda nazywał to pole doświadczania Całością. Głosił, że nie jesteśmy w stanie doświadczyć niczego poza tym.

W trakcie wykonywania codziennych czynności postaraj się być świadomym ekspansywnej natury swojej świadomości. Spróbuj być uważnym względem całego pola twojej świadomości, nie wnikając w kwestie „mnie” i „nie-mnie”, „jaźni” i „drugich”. Po prostu zaakceptuj to pole świadomości jako coś, co jest „świadome”.

Od czasu do czasu sprawdzaj następujące trzy aspekty tego pola świadomości:

  • Postrzeganie: zauważ kolory, dźwięki, zapachy itp. wraz z odpowiadającymi im „wewnętrznymi” formami percepcji , które pojawiają się w umyśle pod postacią wspomnień, wyobrażanych sobie obrazów itd.
  • Uczucia: zwróć uwagę na bezpośrednią reakcję, której doświadczasz w związku z tymi różnymi formami postrzegania. Te odczucia mogą być przyjemne, nieprzyjemne, bądź neutralne (nudne, nieinteresujące) i najczęściej odczuwane są w okolicach serca lub w splocie słonecznym, choć mogą pojawić się w każdym miejscu ciała.
  • Aktywność mentalna: bądź świadomym myśli i pragnień, które powstają w odpowiedzi na twoje odczucia. Zauważ korowody myśli, wyobrażanej sobie przyszłości itd., które pojawiają się w miarę, jak reagujesz na przyjemne, nieprzyjemne, a nawet neutralne doświadczenia.

Te trzy aspekty naszych doświadczeń stanowią ciąg: postrzeganie wywołuje uczucia, uczucia wywołują aktywność mentalną.

Nie jest to ruch w jedną stronę – kiedy dzieje się coś nieprzyjemnego, na przykład kiedy zauważasz u siebie objawy choroby, umysł może mieć katastroficzne myśli, tworząc wyimaginowaną wersję przyszłości, w której jesteś chory, samotny, niezdolny do pracy itp. Myśli te same w sobie stają się wrażeniami, które mogą przerodzić się w dalsze nieprzyjemne odczucia. Te uczucia z kolei wywołają dalsze myśli. To po części cykliczny przebieg: początkowy ciąg wrażeń (percepcja-uczucie-aktywność mentalna) powoduje wtórny łańcuch wrażeń (percepcja-uczucie-aktywność mentalna). Jest on także częściowo linearny, ponieważ w otaczającym nas świecie mają miejsce zmiany, co powoduje powstanie nowych percepcji (oraz uczuć i aktywności mentalnej).

Proponuję tutaj dwa rodzaje umiejętności: zwracanie uwagi na całość naszych doświadczeń oraz zwracanie uwagi na różne aspekty ich przebiegu. Pomiędzy obiema istnieje pewien rodzaj napięcia, który możemy porównać do tego, jak słuchamy orkiestry symfonicznej – jako całości, czy też koncentrując się na pojedynczym instrumencie. Nie możemy jednak robić obu rzeczy na raz. Tym niemniej umiejętność skupiania się na jakimś szczególe doświadczania oraz dostrzeganie nieróżnicującej całości, w ostatecznym rozrachunku nawzajem się uzupełniają i wzmacniają. Przełączanie się pomiędzy nimi jest skutecznym sposobem zdobycia większej kontroli nad naszymi reakcjami oraz umiejętności odpuszczania naszego zwyczajowego postrzegania się jako odrębnej jaźni, egzystującej w stanie emocjonalnego napięcia wobec otaczającego świata. Znalezienie równowagi w Całości wprowadza nas w stan głębokiego pokoju, spokoju i przejrzystości.

(bodhipaksa)