Tagi

, ,

2014-06-25 14.22.40Większość ludzi tak całkowicie identyfikuje się z głosem w swojej głowie – z nieprzerwanym strumieniem mimowolnego i kompulsywnego myślenia oraz towarzyszącymi mu emocjami – iż można rzec, że zawładnął nimi ich umysł. Dopóki jesteś zupełnie tego nieświadomy, dopóty uznajesz tego, kto myśli, za samego siebie. Tak działa umysł egotyczny. Zwiemy go egotycznym, ponieważ w każdej myśli – wspomnieniu, interpretacji, opinii, punkcie widzenia, reakcji, emocji – tkwi poczucie własnej jaźni, owego „ja”, czyli ego. W kategoriach duchowych możemy nazwać to nieświadomością. Twoje myślenie, treści twojego umysłu, są oczywiście uwarunkowane przez twoją przeszłość: wychowanie, tradycję, atmosferę rodzinną, itd. Główny rdzeń całej twojej aktywności umysłowej to owe powtarzające się, uporczywe myśli, emocje oraz schematy reagowania, z którymi utożsamiasz się najsilniej. Wszystko to składa się właśnie na ego.

Gdy mówisz „ja”, wtedy w rzeczywistości odzywa się twoje ego. Składa się ono z myśli i emocji, z pasma wspomnień, z którymi się utożsamiasz jako „ja i moja historia”, ze zwyczajowych ról, jakie bezwiednie odgrywasz, z identyfikacji zbiorowych, takich jak narodowość, religia, rasa, klasa społeczna lub przynależność polityczna. W jego skład wchodzą też identyfikacje osobiste: nie tylko twój stan posiadania, ale również twoje opinie, wygląd zewnętrzny, zadawnione pretensje czy wizerunek siebie jako kogoś lepszego od innych ludzi lub nie tak dobrego jak oni, jako człowieka sukcesu lub nieudacznika.

Treść ego jest różna u różnych osób, lecz w każdym przypadku funkcjonuje w nim ta sama struktura. Mówiąc inaczej, ego są odmienne tylko na powierzchni. Głębiej wszystkie są jednakowe. A pod jakim względem są jednakowe? Wszystkie żyją dzięki poczuciu utożsamiania się i oddzielenia. Gdy opierasz swoje istnienie na stworzonym przez umysł ego, czyli „ja”, składającym się z myśli i emocji, wówczas fundament twojej tożsamości jest niestabilny, gdyż myśli i emocje są ze swej natury ulotne i krótkotrwałe. Dlatego każde ego bezustannie walczy o przetrwanie, starając się siebie chronić i powiększać. Chcąc podtrzymać formę myślową „ja”, potrzebuje przeciwstawiającej się mu myśli „innego”. Pojęciowe „ja” nie może przeżyć bez pojęciowego „inny” . Ci inni są w największym stopniu innymi, kiedy postrzegam ich jako swoich wrogów.

Na jednym końcu skali tego nieświadomego, egotycznego wzorca leży kompulsywny nawyk szukania błędu u innych i obwiniania ich. Jezus ujął to tak: „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?”. Na drugim końcu znajduje się przemoc fizyczna między jednostkami oraz wojny między narodami. W Biblii pytanie Jezusa pozostaje bez odpowiedzi, lecz brzmi ona, oczywiście – dlatego, że kiedy krytykuję lub oskarżam innych, sam czuję przez to od nich lepszy i doskonalszy.

(eckhart tolle)