Tagi

, ,

2014-04-05 07.22.27Jak dla mnie istnieją tylko trzy rodzaje spraw w kosmosie: moje, twoje i boże. Dla mnie, słowo Bóg oznacza “rzeczywistość”. Rzeczywistość jest Bogiem, bo rządzi. Wszystko to, co jest poza moją kontrolą, twoją kontrolą, czyjąkolwiek kontrolą – nazywam to sprawą Boga.

Duża część naszego stresu pochodzi z tego, że mentalnie żyjemy poza naszymi własnymi sprawami. Gdy myślę: “Potrzebujesz dostać pracę”, “Chcę żebyś był szczęśliwy”, “Powinieneś być punktualny”, “Powinieneś bardziej dbać o siebie”, mieszam się w twoje sprawy. Gdy martwię się o trzęsienia ziemi, powodzie, wojny albo o to, kiedy umrę, wtedy wsadzam nos w sprawy Boga. Gdy mentalnie wchodzę w sprawy twoje albo boże, wynikiem jest rozdzielenie.

Zauważyłam to już dawno, w 1986 r. Gdy mentalnie wchodziłam w sprawy mojej mamy, na przykład, myśląc: “Moja matka powinna mnie rozumieć”, natychmiast doświadczałam poczucia samotności. I zdałam sobie sprawę, że za każdym razem w moim życiu, kiedy czułam się zraniona lub samotna, wynikało to z mieszania się w sprawy innych.

Jeśli żyjesz swoim życiem, a ja mentalnie żyję twoim życiem, to kto żyje moim? Oboje jesteśmy w twoim. Mentalne przebywanie w twoich sprawach uniemożliwia mi zajmowanie się moimi. Odseparowuję się ode mnie samej, głowiąc się, dlaczego moje życie się sypie. Kiedy wydaje mi się, że wiem, co jest najlepsze dla kogoś, wtedy pozostawiam na boku moje własne sprawy. Nawet w imię miłości jest to czystą arogancją, a rezultatem jest napięcie, niepokój i strach. Czy wiem, co jest dobre dla mnie? To jedyne, co powinno mnie obchodzić. Tym powinnam się zająć, zanim zacznę rozwiązywać za ciebie twoje problemy.

Jeśli zrozumiesz te trzy rodzaje spraw na tyle dobrze, żeby poprzestać na zajmowaniu się swoimi własnymi sprawami, może wyzwolić to twoje życie w sposób, którego sobie nawet nie wyobrażasz.

Następnym razem, kiedy poczujesz stres albo dyskomfort, zapytaj samą siebie w czyich sprawach jesteś pogrążona mentalnie i może się zdarzyć, że wybuchniesz śmiechem! To pytanie może pomóc ci wrócić do siebie. I może się zdarzyć, że zdasz sobie sprawę, iż nigdy nie przebywałaś w chwili obecnej, że przez całe swoje życie przebywałaś mentalnie w sprawach innych ludzi.

(byron katie)