Tagi

,

2014-04-29 12.42.37Jest taki mały nawyk, który wszedł mi w krew i który zmienił wszystko w moim życiu.

Przerwa.

Kiedy coś nam nie wychodzi, to dlatego że działamy w porywie, bez zastanowienia, nie zdając sobie z tego sprawy. Mamy ochotę na śmieciowe jedzenie, więc jemy. Odczuwamy potrzebę sprawdzenia skrzynki mailowej, więc do niej zaglądamy. Chce się nam palić, pić, zażywać narkotyki, obgryzać paznokcie, grać w facebookową grę, odłożyć coś na potem, odpuścić ćwiczenia, zjeść więcej frytek, krytykować, robić coś z zazdrości albo w złości, być grubiańskim… więc to robimy w porywie chwili.

Lecz co się stanie, jeśli nauczymy się zrobić sobie przerwę zaraz po tym, jak pojawi się kolejna zachcianka? Co, jeśli zatrzymamy się, przyglądniemy się jej, zwrócimy baczną uwagę na to, jak odczuwamy ją w naszym ciele, jednak powstrzymamy się od działania? Zachcianka przestanie nas kontrolować. Będziemy mogli podjąć świadome decyzje, które będą dla nas zdrowsze, pomogą nam być szczęśliwszymi.

Jeśli potrafimy spauzować, stworzymy przestrzeń. Przestrzeń by oddychać, myśleć i być, a nie działać. Pauza jest odpowiedzią na tak wiele z naszych problemów. Taka mała rzecz, a tak potężna.

By stworzyć pauzę, zwróć uwagę na swoją następną zachciankę. Czy to potrzeba sprawdzenia czegoś online? Albo zjedzenia czegoś, o czym wiesz, że nie jest dla ciebie zdrowe? Zwróć uwagę na ten przymus i dowiedz się o nim tak dużo, jak możesz. Jeśli ulegniesz mu po chwili, nic się nie stało. Po prostu zauważ to, zrób przerwę, przyglądnij się. Zrób tak samo w przypadku pojawienia się kolejnego pragnienia i następnego. Ćwicząc to, osiągniesz w tym wprawę, a będziesz miał dużo okazji do praktykowania.

Zachcianki nie znikną, lecz twoja zdolność do robienia przerwy ulegnie wzmocnieniu. A kiedy masz do dyspozycji pauzę, masz wszystko.

(leo babauta)