Tagi

,

alicante - przejście podziemne, plac luceros - 2014-04-02 15.15.43Co to za wolność, być całkowicie usatysfakcjonowanym ze swoich myśli, intencji i wynikających z tego działań, jeśli są one produktem wcześniejszych wydarzeń, w powstaniu których nie miałeś żadnego udziału?

Na przykład, właśnie skonsumowałem szklankę wody i mam spokojne sumienie w związku z podjęciem tej decyzji. Byłem spragniony i wypicie wody jest całkowicie zgodne z moją wizją tego, co chcę zrobić, gdy odczuwam łaknienie. Gdybym o tak wczesnej porze sięgnął po piwo, pewnie poczułbym wyrzuty sumienia, jednak szklankę wody można wypić kiedy bądź, zatem jestem z siebie bardzo zadowolony.

Gdzie w tym wszystkim jest wolność? Być może prawdą jest, że gdybym chciał uczynić coś innego, to bym to zrobił, tym niemniej jestem zmuszony zrobić to, co faktycznie chcę. I dopóki moje potrzeby nie zaistnieją, nie mogę ich ani określić, ani też zdecydować, które z nich mają się pojawić. Moje umysłowe życie zostało mi po prostu podarowane przez kosmos. Dlaczego nie postanowiłem wypić szklanki soku? Ta myśl w ogóle nie przyszła mi do głowy. Czy jestem wolny, by robić to, czego zrobienie nie przychodzi mi do głowy? Oczywiście, że nie.

I nie ma żadnego sposobu, by wpłynąć na moje pragnienia – jakie miałyby być narzędzia mojego wpływania na nie? Inne pragnienia? Stwierdzenie, że postąpiłbym inaczej, gdybym był zechciał, jest równoważne ze stwierdzeniem, że żyłbym w innym wszechświecie, gdybym był w innym wszechświecie.

Kompatybilizm jest wart tyle, co wyznanie następującego kredo: Marionetka jest wolna, dopóki lubi  swoje sznurki.

(Sam Harris, Free Will [Wolna wola], Free Press 2012)