do kogo przychodzą te myśli?

Tak łatwo osiągnąć spokój. Tak łatwo otworzyć się na miłość, uwolnić od pomieszania. Wystarczy, że odrzucisz wszystkie te myśli, które przychodzą do ciebie – wszystkie te myśli, wszystkie te uczucia, wszystkie te emocje. Po prostu je odrzuć. Odrzucasz je wtedy, gdy nie przydajesz im mocy. A siłę nadajesz im za każdym razem, gdy pozwalasz, by były w tobie źródłem odczuć. Gdy twoje myśli przekształcają się w odczucia, wtedy nabierają znaczenia. Lecz kiedy nie pozwolisz, by tak się stało, myśli znikną. Innymi słowy, to ty nadajesz im znaczenie. Ty jesteś tym, co stwarza stan, w jakim się znajdujesz, nieważne czy dobry czy zły. Ty jesteś tym, który widzi świat tak, jak go postrzegasz.

Spróbuj ujrzeć jedynie siebie, spróbuj ujrzeć jedynie rzeczywistość. Zobacz pustkę. To naprawdę proste. Po prostu usiądź, tak jak siedzisz teraz i obserwuj. Nie analizuj, nie próbuj zmieniać swoich myśli, nie walcz z nimi, po prostu obserwuj je, patrz na nie, oglądaj je, a kiedy już będziesz gotów, zapytaj: „Do kogo przychodzą te myśli?”.

Robert Adams
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s